
Najprostszy sposób by obniżyć rachunki za energię to zmniejszenie ilość energii pobieranej z sieci i zastąpienie jej części energią wytworzoną przez siebie – czyli darmową. Na dole strony podajemy przykładowe oferty leasingowe, dzięki czemu można osiągnąć ten cel bez wykładania na starcie własnych pieniędzy.
Im drożej za prąd płacimy, tym korzyść będzie większa. Jaka dokładnie? – to zależy od specyfiki działalności. Od tego, czy gro energii zużywamy w biały dzień, ile dni w tygodniu pracujemy – oraz od tego, czy zainstalujemy sobie magazyn energii.

Dla kogo ta oferta?
Dla firm, które większość energii elektrycznej zużywają w ciągu dnia. Dlatego trzeba dobrać wielkość instalacji tak, by auto – konsumpcja była jak największa.
Z reguły w firmach montujemy instalacje od 20 do 50 kWp na jeden licznik. Ta wielkość nie wymaga żadnych zezwoleń, wpisów do rejestru itd., a niemal całość energii można zużyć na miejscu.
Ile kosztuje nasza fotowoltaika dla firm?
Instalacja 50 kWp, która rocznie wyprodukuje przynajmniej 50 000 kWh, kosztuje u nas niewiele ponad 100 tys. zł jednorazowo albo ok. 4 tys. zł miesięcznie – w leasingu (przez 3 lata). Trochę drożej (do +15%) wypada montaż na gruncie, na specjalnych stelażach.
Instalacja 20 kWp kosztuje połowę tej kwoty – itd.
Kiedy się zwróci?
Na każdej wyprodukowanej i zużytej przez siebie kilowatogodzinie, której dzięki temu nie kupisz z sieci, oszczędzasz dzisiaj przynajmniej 1 zł (energia + przesył). Rachunek jest dość nieskomplikowany; przez 3 lata zaoszczędzisz blisko 150 000 zł. W praktyce więcej, bo prąd w Polsce tanieć nie będzie.
Wyprodukowana energia, której nie zużyjesz (np. w niedzielę) zostanie sprzedana do sieci, najczęściej po beznadziejnie niskich stawkach. Z tych pieniędzy będziesz mógł zapłacić za prąd z sieci (ale za przesył – już nie).
Dlatego trzeba nastawiać się raczej na auto – konsumpcję. W praktyce nie zarobisz na tym, co oddasz Operatorowi Sieci, tylko na tym, czego mu nie zapłacisz.
A może magazyn energii?
Nasi Umiłowani Przywódcy robią wszystko, by utrudnić budowę magazynów energii, zwłaszcza powyżej 30 kWh – niezależnie od tego, co mówią w TV. W praktyce taki magazyn energii ma sens tam, gdzie największe zużycie energii występuje w porze wieczorowo – nocnej.
Wydłuży czas zwrotu z inwestycji – często do 5. – 6. lat.
A jak nie mam na dachu miejsca na panele?
Przy całorocznym poborze energii najlepiej zamontować panele… na pionowych ścianach. Wprawdzie latem produkcja energii będzie nieco mniejsza, ale zyskasz jesienią i zimą, gdy słońce jest nisko nad horyzontem.
Od ub. roku możesz też zamontować fotowoltaikę nawet w Bydgoszczy, a zużywać prąd np. w Gdyni (jako tzw. prosument wirtualny). Niestety, za przesył energii i tak zapłacisz, więc tak naprawdę opłacalność takiej instalacji będzie z grubsza o połowę niższa, niż z zainstalowanej na własnym podwórku (dachu, ścianie itp.).
Przy auto – konsumpcji kosztów przesyłu nie ma, więc żadnych nie ponosisz.
Dlaczego mam zlecić taką instalację akurat Wam?
Bo zajmujemy się fotowoltaiką od 19.06.2012 r. Oczywiście możesz skorzystać z usług firm, które jeszcze dwa lata temu zajmowały się wydobyciem żwiru a za rok przerzucą się na handel butami. Przyślą do Ciebie akwizytora, która obieca Ci wszystko, co będziesz chciał usłyszeć.
Koniecznie obejrzyj zamieszczony obok filmik (3-minutowy) o hotelu w Rumi z naszą instalacją, o której chińska państwowa telewizja CGTN zrobiła program emitowany na cały świat.
Co mam teraz zrobić?
Sprawdzić ile energii zużywasz, ile za nią płacisz i umówić się na spotkanie. Chętnie przyjedziemy i przygotujemy ofertę z gwarancją oszczędności, które uzyskasz dzięki wykonanej przez nas instalacji.
Oczywiście, możemy wykonać również większe farmy; od niedawna instalacje do 150 kWp nie wymagają już pozwolenia na budowę. Pociecha jest jednak niewielka bo i tak trzeba mieć wypis i wyrys z Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego albo uzyskać Warunki Zabudowy – gdy nie ma takiego Planu. Potem uzyskać Warunki przyłączenia do sieci dystrybucyjnej, uzgodnić dokumentację wykonawczą, telemechaniki i automatyki, instrukcję Współpracy Ruchowej, przeprowadzić odbiory, zrobić Wpis do Rejestru Małych Wytwórców prowadzony przez Urząd Regulacji Energetyki….
Ogólnie droga przez mękę.
Z kolei instalacje fotowoltaiczne powyżej 150 kWp to już konieczność uzyskania pozwolenia na budowę, uzgodnień projektu z Operatorem Sieci Dystrybucyjnej i stworzenia kilogramów papieru niezbędnych do uzyskania poszczególnych decyzji.
Ogólnie rzecz biorąc, trudności stwarzane przez urzędników dla instalacji powyżej 50 kWp rosną z kwadratem mocy instalacji. Dlatego sugerujemy by najpierw rozważyć instalację – jedną lub więcej – o tej (50 kWp) lub mniejszej mocy. Tu wystarczy wysłać zgłoszenie przyłączenia instalacji – o ile oczywiście mamy odpowiednią moc przyłączeniową i uzgodnić projekt z rzeczoznawcą ppoż. Nikogo nie musimy prosić o zgodę, warunki, wpisywać się do rejestru itd.
Takie instalacje wykonujemy w ciągu kilku dni, dokładnie skrojone pod potrzeby klienta. Musimy tylko wiedzieć, gdzie mają być zamontowane, w jakich dniach i godzinach pracuje firma oraz ile i w jakich cenach energii zużywa.

Mikroinstalacja dla firm to najłatwiejszy sposób na ograniczenie kosztów działalności.
- nie wymaga pozwolenia na budowę (nawet zlokalizowana na gruncie)
- nie wymaga koncesji na produkcję energii elektrycznej,
- nie ma opłaty przyłączeniowej oraz kosztów montażu licznika dwukierunkowego,
- stabilne opusty,
- banalnie proste przyłączenie do sieci
Mała instalacja fotowoltaiczna dla firm
Trudniej jest z „małą” instalacją fotowoltaiczną dla firmy. Cudzysłów uzasadniony jest o tyle, że ten ustawowy termin obejmuje elektrownie fotowoltaiczne od 50 do 500 kWp. Czyli „mała” instalacja wyprodukuje rocznie nawet 0,5GWh (gigawatogodziny) = 500 000 kWh. Za energię, której nie zużyjemy na miejscu, zapłacą nam wg. cen RCEm. Aktualne ceny energii RCEm (rynkowa miesięczna cena energii elektrycznej) można sprawdzić tutaj.